Joasię poznałam we wrześniu, kiedy oczekiwała na narodziny swojego synka.

Teraz Olek ma już cztery miesiące, a jego rodzice zaprosili mnie do siebie, bym zatrzymała dla nich na fotografiach te cudowne chwile, które dzielą we troje.

To zdecydowanie mój ulubiony rodzaj sesji :)

 

 


Archiwum