Towarzyszyłam Hani i jej rodzinie w tym szczególnym dniu od samego początku.

Bardzo lubię, kiedy rodzice decydują się zaprosić mnie do siebie już na czas przygotowań. Powstają wtedy moje ulubione ujęcia - "prawdziwe życie" maluszka i jego najbliższych. Zobaczcie sami fragment reportażu :)

 

 

 


Archiwum